sobota, 16 marca 2013

Rozdział 2


- Naruto - powiedziała szeptem Kage Liścia , jakby bojąc się że głośniejszy dźwięk sprawi że postać przed nią zniknie.

- Witam Tsunade -sama, jak zwykle pięknie piąta wygląda. Ale niestety nie mam zbyt wiele czasu na pogaduchy. Przyszedłem by oficjalnie prosić hokage-same o pozwolenie na zwerbowanie drużyny która pod moim dowodzeniem zaatakowała by zmierzających do kolejnej kryjówki Orochimaru , Kabuto oraz Sasuke . Drużyna którą skompletuje miałaby wstawić się 10 czyli za niewiele ponad godzinę pod północną bramę wioski .

- Co? - zająkując się z szoku, - Ale jak to ?! Wiesz gdzie są ?- krzyknęła będąc w szoku Tsunade.

Nie można się jej dziwić od trzech lat poszukuje jakichkolwiek wzmianek o kryjówkach Oro.[ nie chce mi się pisać całej nazwy , mam lenia i tyle T.T] a tu zjawia się kolejny zaginiony i oświadcza że wie gdzie zmierza jeden z najbardziej nieuchwytnych ninja w świecie shinobi.

- Oczywiste że wiem , nie prosiłbym o drużynę gdybym nie miał pewnych wytycznych.- powiedział nad wyraz spokojnie Naruto.

- Skąd od dawna Anbu poszukuje Oro...-nie dowierzała trochę w końcu wielu doświadczonych tropicielów nie dało rady a tu przychodzi nastolatek i twierdzi ze wie gdzie zmierza  to nie mieściło się jej w głowie

- Wiem , bo wysłałem dwa lata temu zwiad, który podróżował po wszystkich krajach i zbierał informacje o kryjówkach Orochimaru. Teraz o tym nie ma czasu rozmawiać  bo czas ucieka i trzeba wybrać drużynę . Tak więc Hakoge-sama, czy przystaje czcigodna na moją prośbę ?

Zakończywszy swój monolog Naruto spojrzał poważnie na Hokage , na co ta ciągle patrzyła na niego jakby widziała go pierwszy raz w życiu . Potrzebowała dobrej chwili by wszystko przeanalizować . W zamyśleniu spojrzała na Naruto , przejechała wzrokiem najpierw po całej sylwecie chłopca , musiała przyznać że wyrósł na spaniałego mężczyznę  Potem przeniosła wzrok na jego twarz która nabrała męskich rys twarzy które jeszcze bardziej sprawiały że wyglądał jak kopia swego ojca. Gdy przyglądała się mu spostrzegła że z tyłu Naruto za hodował dłuższe włosy które były ciasno splecione w warkocz schowany pod płaszczem przez co nie mogła osądzić jak długie są włosy. Minęło dobre kilka minut zanim postanowiła podjąć ostateczną decyzje.

- Dobrze masz moje pozwolenie, ale powiesz mi kogo chcesz zabrać na tak niebezpieczną i ryzykowną misje. A ja napisze powiadomienie o czasie i miejscu spotkania misji. Nie napisze że to ty będziesz dowodził misja sam im to przekażesz  - odparła zdecydowanie , wiedziała że musi zaufać Naruto i zamierzała wytrwać w tym przekonaniu. 

- Dziękuję Hokage-sama. Nie zawiedziesz się. 







CDN. 

miałam zrobić dłuższy rozdział ale nie mam sił padam i zaraz idę spać naprawdę nienawidzę wstawać o 4 rano i wlec się do szkoły te autobusy i pociągi są strasznie nie wygodne ale muszę przyznać ze widoczki są świetne mogę pochwalić się że widziałam dziś kilka stad saren i jelenie małe sarenki i DZIKA mówię wam sama byłam zaskoczona przez co nie zdążyłam się przespać w pociągu ale teraz nie ma zmiłuj i idę spać 
a na osłodę za to że już trzecia notka taka krótka piosenka która ostatnio ciągle słucham i mam ją na budzik mówię wam pierwsze takty tej piosenki sprawiają ze od razu się budzę . Miłego słuchania i BAY BAY


























6 komentarzy:

  1. Zapowiada się interesująco, ale... no zawsze jest jakieś ale! xD
    Czuję niedosyt.. Jestem uzależniona od czytania(w szczególności yaoi) więc chcę Cię prosić aby następne rozdziały powstały w miarę szybko^^
    Pozdrawiam ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. blog świetnie się zapowiada, kiedy doczekamy się następnego rozdziału?

    OdpowiedzUsuń
  3. Blog ciekawie się zapowiada . Czekam na kolejny rozdział i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne opowiadanie Loveless. Pisz dalej. Serio chcę się dowiedzieć co i jak, więc dodam cię do obserwowanych, ale pisz, bo się fochnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesujący początek, chociaż przyznam szczerze,że data publikacji zbiła mnie trochę z tropu. Miło mi, że podoba ci się moje opowiadanie. Do niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, fajne :)
    Zapraszam na: http://kolorowy-ametyst.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń