Mina rok od kiedy Naruto i żabi mistrz wyruszyli wędrówkę na 3 letni trening Naruto. Obecna Hokage księżniczka Tsunade siedziała w swoim biurze i przeglądała raporty jakie zebrały się przez weekend . Gdy czytanie jakże " interesującego" tekstu przerwało ciche pukanie do drzwi, odkładając raport na blat biurka zmarszczyła brwi w rozmyślaniu kto jej przeszkadza gdy wcześniej zakazała zawracać sobie głowę . Westchnęła zmęczona wyklinając w myślach niekompetentnych kretynów którzy nie potrafią wykonać tak prostego polecenia .
- Wejść - krzyknęła z irytacją, może nieproszony gość ucieknie , ta pomarzyć można .
Nadzieje spełzły na niczym gdy do biura weszła najmniej spodziewana osoba, osoba która jeszcze przez dwa lata miała podróżować z blondwłosym ninja . Serce ją ścisnęło z niepokoju gdy jej dawny przyjaciel z drużyny spojrzał na nią wzrokiem pogrążonym w ogromnym smutku oraz bezradności . Jak w transie wzięła do reki najświeższe wydanie gazety by otworzyć ją na stronie z dzisiejszymi wygranymi z lotto , drugą ręką sięgnęła do szuflady biurka by wyciągnąć swój kupon . Z każdą sprawdzaną liczbą jej twarz bladła, a ręce trzęsły się . Gdy okazało się że wygrała główną wygarnę, przeniosła spojrzenie na pisarza, ponieważ wygrana w jej przypadku oznaczała jedno: stało się coś bardzo złego.
- Gdzie Naruto - spytała tak cicho że gdyby w pomieszczeniu nie było głuchej ciszy Jiraiya miałby problem z zrozumieniem słów .
- N...nie wiem .- powiedział drżącym głosem
- Jak to kurwa nie wiesz, przyciesz miał być z tobą . Miałeś go kurwa pilnować . - wpadła w szał cigodna
- Nie wiem gdzie jest ale mogę się domyślać . On jakiś cudem usuną swoje nazwisko z żabiego zwoju i użył techniki do przywołania bez krwi . Przeniósł się do świata zwierząt które pasują do jego charakteru . Myślałem że trafił do żabiego szefa ale przeszukali wszystkie zakamarki i kryjówki . Nigdzie go nie było . Nie wiedziałem co robić, więc stwierdziłem że wrócę tu i powiem wszystko tobie.
- Dobrze że to zrobiłeś , razem na coś wpadniemy . Jiraiya nie zadręczaj się, i przepraszam za ten wybuch wiem że martwisz się najbardziej w końcu jest synem tego człowieka i jest dla ciebie jak wnuk . To nie twoje wina , nie mogłeś przewidzieć że to się stanie. Zbiorę wszystkich ninja którzy znają technikę przywołania i rozkaże by przeszukali światy swoich przywołaniców Znajdziemy go zobaczysz , musimy być dobrej myśli.- powiedziawszy to podeszła do zdołowanego przyjaciela by przytulic go w pocieszeniu.
Poszukiwania trwały już tydzień i nic nowego się nie dowiedzieli, przeszukali światy wielu zwierząt min. psów, kotów małp, pijawek, węży, żab, orłów . Wciąż nie mogli dopasować do jakiego świata mógł trafić Naruto . Gdy już mieli się poddać i popaść w depresje, na biurku Tsunade pojawiła się koperta od Naruto z informacją że jest bezpieczny i zamierza trenować w świecie do którego trafił przez 2 lata by potem wrócić i zacząć poszukiwania Sasuke . Po tym krótkim liście nie było żadnych wieści od Naruto . A jedyne co im pozostało to czekać cierpliwie do czasu powrotu ich roześmianego twardogłowego ninja numer jeden...
Zacząłem przeglądać osoby obserwujące, czy nie mają jakiś blogów o Naruto, a tu patrzcie państwo.
OdpowiedzUsuńHistoria zapowiada się ciekawie. W prologu pisze dużo o wydarzeniach jednocześnie nic nie wyjaśniając.
Czekam na następną notkę i dodaję do obserwacji.
P.S.
Nie każ czekać za długo na kontynuację.
dzięki za komentarz jutro wstawię pierwszy rozdział ale co do opowiadanie zapominałam wspomnieć ze to będzie historia Yaoi nie chciałam tego pisać przy tytule bo można by było się domyśleć wielu rzeczy
Usuńjak nie zraza cie fakt ze to będzie opowieść o miłości M/M to zapraszam juro do czytania
piesze rozdziały w telefonie wiec potem muszę je przepisywać w rzeczywistość mam już pierwszy cz. 1 rozdział kończę cz.2 i mam połowę historii o klanie Uzumaki bo to będzie jako historia w historii ale już nic nie zdradzam po za tym ze zaskoczę [mam nadzieje]
pozdrawiam i życzę miłego czytania jeśli nie zraziłam
BAY BAY
Cześć loveless. Wreszcie mi się przypomniało by zobaczyć co ty piszesz. Bardzo fajnie się zapowiada nie powiem, ale chyba nie piszesz nic dalej. Zobaczę dalsze części, ale mam nadzieję, że ty też coś dalej napiszesz. Może nawet mój komentarz cię zmotywuje ;)
OdpowiedzUsuńPrzy okazji, popracuj nad szablonem. Im lepszy szablon tym bardziej zachęca do czytania. Ja też zawsze służę pomocą, bo ja kocham bawić się grafiką, a niektórzy nie są w tym dobrzy i już wielokrotnie prosili mnie o pomoc.
To pa, idę czytać dalej ;)